Z życia zuchów i harcerzy

Drukuj

P.O. druha Ewa (w skrócie Kopacz) zebrała Tęgie Mózgi ( w skrócie Zuchy) by opowiedzieć sobie, co w zasadzie poszło nie tak z wyborami druha Bronisława na drużynowego naszego. Mieli odpowiedzieć na dręczące wszystkich harcerzy pytanie – Łaj? Łaj wygrał ten młodzieniaszek druh Duda, za którym czai się przecież niedobry harcmistrz Kaczyński, postrach łagodnych i kochających.

zuchy

Zuchy pod dyktando P.O. druha Kopacz, ustaliły, co następuje:

  1. Wcale nie popierali druha Bronisława, bo on tego nie chciał, więc oczywistym jest, że sam sobie przegrał, a nie drużyna pod wodzą P.O. druha Ewy.
  2. Bronisława zasadniczo nie znają i nie bardzo pamiętają skąd wziął się w znajomych na Facebooku – na wszelki wypadek go z listy znajomych usuną
  3. Wygrana druha Dudy w ogóle ich nie obchodzi, bo jak wynika z powyższego ich drużyna w zawodach nie brała udziału, gdyż ponieważ ciężko trenuje przed jesienną spartakiadą drużynową
  4. Oj tam, oj tam

 

Na tym zebranie zakończono, Zuchy rozbiegły się po mediach zakomunikować, że od niedzieli wszyscy głęboko się myliśmy podejrzewając że P.O. druha Kopacz poniosła jakąś porażkę. Drużyna zasnęłą w poczuciu wygrania kolejnej ciężkiej batalii z wrogimi mediami. Przez sen mówili – dziś pokonaliśmy media przypisujące nam przegraną Bronisława, wywaliliśmy go ze znajomych na Facebooku – po cóż nam jego 8 mln lajków?  Jesteśmy mocni, jesteśmy silni, nas nie dogoniat – wygramy jesienną spartakiadę!!!

@Marcin_Celiński

Oczywiście, Drogi Czytelniku, wiesz że wszelkie podobieństwa itp, itd są nieuzasadnione. Podobnie jak powyższy tekst.

Czytaj również