Ruch bez materii

Drukuj

ruch_palikota                Czy istotą bytu jest ruch? Nie ma co do tego wątpliwości Janusz Palikot, zmieniający po raz nie wiedzieć który elementy wizerunkowe, unikając po raz nie wiedzieć który sformułowania swojej propozycji dla Polaków.

Palikot  wykorzystuje odczuwaną przez część z nas lukę na scenie politycznej – wolnościowego stabilizatora sceny, formacji liberalnej, która mogłaby być strażnikiem wolności gospodarczych i obywatelskich, korygować kurs państwa. Znakomicie wyczuł koniunkturę, kiedy PO przestała zwracać na to uwagę, koncentrując się na wypełnianiu roli partii władzy i struktur. Odniósł sukces w wyborach parlamentarnych i… i wyraźnie nie wiedział co dalej.

Naturalną koleją rzeczy, partiom pozaparlamentarnym służy happeningowy, eventowy styl działania. Wejście do parlamentu powinno spowodować przeniesienie środka ciężkości na pracę legislacyjną, państwową, inicjowanie ustaw, walka o zapisy w projektach na poziomie komisji. Partia Palikota nigdy akurat tej jednej metamorfozy nie przeszła.

Problemem tej partii była jednak pewna przypadkowość jej parlamentarzystów – których poza grupą pozyskaną z okolic SLD, nie cechuje jakaś szczególna wyrazistość poglądów czy spójność wizji roli politycznej, jaką mieliby odegrać. To wszystko miał zapewniać przewodniczący użyczający partii nazwiska – tu jednak następuje kumulacja pecha, bo przewodniczący ze stabilnością poglądów i wizji także ma pewien problem.

W ten sposób ruch imienia  swojego przewodniczącego tracił kapitał zdobyty w wyborach , sam Palikot zaś stał się kompletnie niewiarygodnym partnerem politycznym, któremu brakuje zdolności porozumienia z kimkolwiek w parlamencie. Przestawiając kurs na lewo – Palikot wdał się w zupełnie nieczytelną wojnę z Millerem, stracił z sobie tylko znanych powodów Nowicką, epatuje aliansami z egzotycznymi formacjami lewicy, których same nazwy mogą wywołać zaniepokojenie wolnościowego wyborcy.

Jedyną reakcją na spadek notowań w sondażach są kolejne happeningi, takie jak dzisiejszy w sali przy ul. Marsa (nota bene – ileż można sobie pokojarzyć..). Palikot wykonał rebranding partii, przenosząc nazwę w rejony zbliżone do sposobu jej działania – Twój Ruch. Ruch – bo istotą jej działania jest ruch, w dowolnych zresztą kierunkach, twój – bo najlepiej żebyś powiedział, co chwyci – a partia zrobi na ten temat konferencję prasową z gadżetami.

Zapowiadany sukces zjednoczeniowy wygląda blado – poza tymi, którzy od dawna faktycznie u Palikota już byli – Hartman, Siwiec, Kwiatkowski – reszta listy to bardziej bądź mniej uprzejme odmowy. Świeżość i nowość związana z pozyskaniem Roberta Kwiatkowskiego czy Unii Lewicy wydaje się być wątpliwa. Zapowiedzi budowy przetwórni malin – to raczej suchar, niż porywający dowcip.

Zgodnie z dewizą, że najważniejszy jest ruch, event się odbył. Były kamery, kolorowe światła i obowiązkowe ostatnio na konwencjach partyjnych konfetti. Trochę wypowiedzianych głośno i rytmicznie truizmów.  Jednego możemy być pewni – będzie ruch, dopóki sondaże się nie poprawią.

Arystoteles widział ruch jako warunek bytu – istnieje tylko dynamicznie, wykorzystując możliwości materii. Ale innym warunkiem była obecność materii – tą w ruchach Palikota  trudno zauważyć.

Czytaj również