Obraźmy uczucia samochodem

Drukuj

Ogłaszam konkurs na wymyślenie, jak można obrazić uczucia religijne projektem auta. Piszcie na mcelinski@liberte.pl , przez wiadomości na Facebooku i Twitterze. Wszystkie ciekawe pomysły zostaną opublikowane tutaj, autorom najciekawszych ufunduję roczną prenumeratę Liberte!

wtyczka-plastikowaNa początek podziękowania – p. poseł Michał Stasiński podrzucił mi informację, że regulamin sztandarowego projektu ministra Morawieckiego – konkursu na projekt samochodu elektrycznego zawiera zastrzeżenie, że projekty mogą być odrzucone, jeśli obrażą uczucia religijne.

Uczciwie przyznam – w pierwszej chwili nie uwierzyłem. Ale od czego globalna sieć, a w niej strona konkursu i dokumenty do pobrania: http://www.emobilitypoland.pl 

I czytam pkt. 10 ppkt. c regulaminu:

(…) 10. Dyskwalifikacji z Konkursu podlegają Projekty, które:

(…) c. obrażają uczucia religijne, są obraźliwe bądź stanowią lub mogłyby być uznane za groźbę skierowaną do innych osób, zawierają treści wulgarne lub powszechnie uznane za obraźliwe; (…)

Nastąpił ten  moment, w którym poczułem, że skończyła mi się wyobraźnia. Nie wiem, w jaki sposób można obrazić uczucia religijne projektem samochodu. Nie jestem przekonany, czy komisja konkursowa będzie to wiedziała. To może być najtrudniejsze z kryteriów!

Nie pozostaje mi nic innego, jak poprosić Drogie i Drogich czytających o pomoc, o zbiorowy wysiłek, który będzie także wsparciem dla projektu samochodu elektrycznego i prac komisji.

Ogłaszam konkurs na wymyślenie, jak można obrazić uczucia religijne projektem auta. Piszcie na mcelinski@liberte.pl , przez wiadomości na Facebooku i Twitterze. Wszystkie ciekawe pomysły zostaną opublikowane tutaj, autorom najciekawszych ufunduję roczną prenumeratę Liberte!

Umieram z ciekawości i czekam !

Twitter @Marcin_Celiński

Facebook https://www.facebook.com/marcelinski

 

 

 

Czytaj również
  • Karol Łagodziński

    To proste!
    a) Wystarczy, że lusterko wsteczne uniemożliwia zawieszenie na nim różańca
    b) kokpit zaprojektowany tak, że nie ma miejsca na święty obrazek
    c) materiał z którego wykonana jest kierownica uniemożliwia „wygrawerowanie” „Boże prowadź!”.

    • Łukasz Feller

      C zamieniłbym na „Alleluja i do przodu!”

  • cad

    Proponuję przytwierdzić na desce rozdzielczej, na stałe obrazek z Nieświętym Krzysztofem – satanistycznym patronem wypadków i kolizji.

  • Justyna Grabowska

    Proponuję skupić się na kształcie karoserii. Może być falliczny, waginalny, naśladować obfitość krągłych części ciała kobiecego… tylko co to ma wspólnego z obrazą uczuć jakichkolwiek? Bo przecież to tylko i aż natura. :-)

  • Filip Rakoczy

    Jeżeli oferta i specyfikacja techniczna nie będzie rozpoczynała się od inwokacji, to wypada z konkursu jako obrażająca uczucia religijne i nieuwzględniająca historii i tradycji polskiej.

  • Maciej Janoszko

    1. Samochód w kształcie krzyża
    zawsze spod pewnego kąta wyglądałby jak krzyż odwrócony a wiec bluźnierczy.
    2. Lucyfer to „niosący światło” wiec każdy wóz wyposażony w reflektory jest trochę obrazoburczy i podejrzany.
    3. Samochód,który daje się uruchomić w niedzielę czyli pozwala wykonywać pracę kierowcy, urąga majestatowi nauk Kościoła.
    4. W zgodzie z jednym z przykazań należałoby unikać w nazwie nawiązań do boskich imion, kryptonimów, ksywek itd. Sorry ALFA Romeo, sorry Opel (Omega). 40,4,666 też kpią z Pisma.
    5. Samochody o nikczemnej kubaturze jak np. Smart czy Mini zachęcają do omijania tradycyjnego modelu katolickiej rodziny dwoje plus siedmioro.
    6. Dodge ma na masce zwierza z rogami, ani chybi znak Złego.
    7. Samochód amfibia kpi z cudu chodzenia po wodzie.
    8. Gps w samochodzie oznacza zasadę ograniczonego zaufania do tezy o tym, że Ziemia jest płaska.Na stos!

    • maqmba

      Podstawa z nawigacji usunięcie adresów kościołów

  • Maciej Janoszko

    9. Plugawy i nieczysty byłby samochód, gdzie kobieta nie siedzi z tyłu, jak matka w „Misiu”.