Na głupie pytania mogą być tylko głupie odpowiedzi

Drukuj

urna-wyborczaNiedzielne referendum, do udziału w którym niemrawo zachęcają nas politycy , jest jak powszechnie wiadomo wynikiem paniki i nieprzespanej nocy w sztabie Bronisława Komorowskiego.

Zadane pytania dotyczą w sumie marginalnych spraw, w dodatku i sposób ich sformułowania i ustrojowe usytuowanie takiego referendum powodują, że odpowiedzi na nie:  po pierwsze – nie mają żadnego znaczenia dla ewentualnej legislacji, po drugie – jeśli politycy faktycznie chcieli by wykonać wolę większości, to mogą ją interpretować przeróżnie. Paleta możliwości jest zbyt duża, by mieć pewność jak mój głos zostanie zrozumiany.

Jesteśmy jako wyborcy traktowani niepoważnie taką konstrukcją plebiscytu, w której mamy odpowiedzieć na głupio sformułowane pytania, a nasze odpowiedzi będą z pewnością głupio interpretowane  w zależności od bieżących potrzeb.

Nie jestem przeciwnikiem referendów – pod warunkiem wpisania ich w system prawny jako spójnego elementu procesu legislacji i wyrażania woli suwerena, a nie demonstracji bez znaczenia ustawionej w dodatku w opozycji do demokracji przedstawicielskiej.  To jest fundowanie kolejnego konfliktu prawno-konstytucyjnego, jakby nam dotychczas występujące nie wystarczyły.

Takie referendum jest jak mecz towarzyski – można nawet cieszyć się zwycięstwem, ale nie daje ono żadnych profitów, punkty zdobywa się na zupełnie innych boiskach.

Głosowaliśmy ws przyjęcia konstytucji, ws przystąpienia do Unii Europejskiej  na tym tle referendum najbliższe wygląda żałośnie niepoważnie. Próba zmobilizowania wyborców by powszechnym wysiłkiem… – no właśnie, co z tego wysiłku ma wynikać? Nic.

Projektodawcy i forsujący to referendum wykazali wobec mnie jako obywatela mniej szacunku, niż ja wykażę dla własnych zelówek w najbliższą niedzielę. Po prostu będę je oszczędzał. Nie będę udzielał głupich odpowiedzi na głupie pytania.

Twitter @Marcin_Celiński

Facebook https://www.facebook.com/marcelinski

Czytaj również
  • Jedrekn

    Byłem na referendum. Nie uważam, że moje odpowiedzi były głupie.
    Ale to moje subiektywne odczucie.
    Są rzeczy, nawet głupie,
    których nie można mieć w dupie.

  • Sebastian Olewczynski

    Też poszedłem na referendum. dla pierwszego pytania, które jest dla mnie ważne. Drugie pytanie powinno być konkretniejsze bo w takiej formie jak jej zadano, nawet odpowiedz „nie” moze spowodowac zwiekszenie finansowania partii. Trzecie jest w przyjaznym panstwie absurdalne, niestety w naszym potrzebne.