Lewa strona nigdy się nie budzi…

Drukuj

Lewica SLD-owska lubi ustami swoich liderów powtarzać, apelować o to, by zakończyć historyczne spory, by skupić się na teraźniejszości i przyszłości, zapomnieć o teczkach, agentach, rozliczeniach. Zaprawdę chwalebne. Po czym ogłaszają pomysły fetowania Edwarda Gierka – komunistycznego przywódcy PRL z lat 70 –tych.
Wiem, że można sprowadzić dekadę Gierka do pojawienia się małego fiata, coca-coli i marlboro w sklepach. Dla liderów, jak mawia klasyk, średnio-starszego pokolenia lewicy to czas wspomnień miłych, kiedy mieli po 20 lat, noce gorące z Żytnią dobrze schłodzoną. Ale to nie jest prawda o tym czasie.
Wiecie kochani inicjatorzy roku gierkowskiego i licznych akademii ku czci co to „corredor polonês” i dlaczego w Brazylii tak właśnie nazywają bicie ofiary biegnącej w szpalerze oprawców? Po polsku nazywano to „ścieżką zdrowia”
„Ledwo drzwi się otworzyły, znalazłem się w innym świecie. Ryki milicjantów i od progu bicie. Ludzie krzyczeli z bólu, kobiety w poszarpanych ubraniach, niektóre bez bluzek, nawet bez staników. Wszyscy skatowani, a te wściekłe psy, jakby im ktoś czegoś zadał, latają i tłuką. Tak przez kilka dni. Ja byłem silny i wytrzymały, ale w pewnym momencie pomyślałem, że już nie dam rady. Byłem na drugim piętrze i miałem zejść do celi na parterze. Żeby tam trafić, musiałem przejść przed szpalerem tych psów oszalałych. Myślałem tylko o tym, żeby już nie bili. Skoczyłem w dół, tam była taka siatka i to mnie ocaliło.”
Dorota Metzger „Radom 76 – wspomnienia uczestników” cytowany fragment wypowiedzi Stanisława Kowalskiego. Wyborcza.pl 22.06.2006.

Cały tekst
W tym samym roku , 1976 Sejm PRL przyjął poprawkę do konstytucji, konstruując jest art. 6 o treści:
Polska Rzeczpospolita Ludowa w swej polityce: (…)
2. nawiązuje do szczytnych tradycji solidarności z siłami wolności i postępu, umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi
Można by jeszcze pisać o prześladowaniach opozycji, represjach, bojówkarzach napadających na TKN. O obrzydliwości tamtego systemu łamania sumień i godności napisano tomy. Podałem jedynie dwa przykłady spuścizny Edwarda Gierka. Nie wiem kim trzeba być, by czuć potrzebę uczczenia tego dorobku brutalnej i bezmyślnej przemocy wobec własnych obywatel, czy bezprecedensowego wpisania do konstytucji uzależnienia od ościennego mocarstwa.
Jeśli w SLD tak rozliczają się ze swoją przeszłością, to zasługują na los, jaki spotyka dinozaury o zbyt wielkich ciałach na maleńkie swe móżdżki. Tym państwu już naprawdę należy podziękować, bo sami wystawiają się poza nawias normalności.

Czytaj również
  • Maciek

    Należałoby jeszcze wspomnieć o gigantycznych długach, w które wpędziły Polskę rządy towarzysza Edwarda. Nie jest wielkim problemem zaciągnąć kredyty w całym świecie i tym samym pozornie zwiększyć (chwilowo) poziom życia w społeczeństwie. Te „złote lata 70′” wciąż odbijają się czkawką polskiej gospodarce.