Czas na otrzeźwienie

Drukuj

samoobronaKto spowodował katastrofę malezyjskiego boeinga? Putin, zielone ludziki? Nie. My wszyscy , Unia Europejska, NATO, ONZ, społeczność międzynarodowa – wszyscy.

Jest standardem, że korytarze powietrzne nad strefami działań wojennych są zamknięte. Gdybyśmy od początku nazywali rzeczy po imieniu, nikt nie zestrzeliłby żadnego samolotu – bo nad wschodnią Ukrainą, gdzie toczy się wojna wywołana przez Rosję, nikt by nie latał.

Ale przecież przyjęliśmy narrację Putina- że nie ma tam rosyjskich wojsk, oficerów GRU i zaawansowanego technicznie rosyjskiego sprzętu bojowego. Ot, po prostu tamtejsza ludność pokojowo sobie demonstruje przeciwko złej, faszystowskiej juncie z Kijowa. Przypadkiem, ta ludność to właściciele bojowych wozów piechoty, różnego kalibru broni, rakiet ziemia-powietrze itp. precjozów. Hobbyści militariów jednym słowem. Przypadkiem też oczywiście przywódcy tamtejszej ludności to oficerowie armii rosyjskiej i funkcjonariusze GRU.

Przyjęliśmy tę narrację i właśnie mamy tego konsekwencję – tragiczną, kosztującą setki ofiar.

Nawet teraz, w ochronie interesów francuskiego handlu okrętami desantowymi i niemieckich inwestycji w Rosji nasłuchujemy kremlowskiego bredzenia o ukraińskiej odpowiedzialności za katastrofę, o niewinnych zielonych ludzikach kochających wolność w Donbasie, szukając jakiejkolwiek filozofii do dopisania, by nie powiedzieć sobie prawdy.

A prawdę znamy wszyscy, zna ją i kanclerz Merkel i prezydent Hollande – na wschodniej Ukrainie trwa rosyjska agresja mająca na celu oderwanie kolejnej, po Krymie, prowincji państwa ukraińskiego.  Dokąd nie nazwiemy sprawy po imieniu, dokąd nie zastosujemy prawdziwych sankcji wobec agresora, dokąd społeczność międzynarodowa nie podejmie zdecydowanych działań z wprowadzeniem sił pokojowych i stworzeniem stref buforowych oddzielających rosyjskich agresorów od broniących swojego państwa Ukraińców – dotąd wojna będzie trwała i pochłaniała coraz więcej ofiar. Dotąd ginęli Ukraińcy i Rosjanie, teraz zginęli Holendrzy, Francuzi, Amerykanie – może już czas na otrzeźwienie? Może już czas na powiedzenie kremlowskiemu satrapie – dość! Bo przekroczył ostatnią czerwoną linię.

Czytaj również